Turbulencje na Morzu Czarnym. Alternatywne trasy wzmacniają odporność łańcuchów dostaw w Rumunii i Bułgarii
2026-11-03

Niedawne ataki dronów na statki handlowe u wybrzeży Bułgarii i Rumunii to kolejny przykład geopolitycznych zawirowań na kluczowych szlakach transportowych. Na razie nie widzimy ograniczeń w serwisach morskich do Konstancy ani Burgas, ale incydenty pokazują, jak szybko mogą zmienić się warunki na szlaku. Jak firmy obsługujące Rumunię i Bułgarię mogą zapewnić odporność swoich łańcuchów dostaw na tyle, by utrzymać przepływ towarów, gdy dostęp do głównego portu stanie się trudniejszy?
Najbezpieczniej jest przygotować alternatywne trasy, zanim okażą się potrzebne. Dla nas pierwszą z nich jest słoweński Koper, gdzie Rohlig SUUS Logistics posiada własny oddział. To ważny i szybko rosnący port nad Adriatykiem: w 2025 r. jego terminal kontenerowy przeładował rekordowe 1,27 mln TEU, o 12 proc. więcej niż rok wcześniej. Drugi tor na linii Divača-Koper, oddany do użytku w marcu, po osiągnięciu pełnej sprawności ponad dwukrotnie zwiększy przepustowość połączenia kolejowego ze słoweńskiego portu. Kolejną opcją jest grecki Pireus, położony na głównym szlaku żeglugowym Azja-Europa.
Porty na północy kontynentu obsługują bezpośrednie serwisy oceaniczne z Azji i posiadają połączenia kolejowe z Europą Środkowo-Wschodnią, więc ładunki stąd docierają do Rumunii i Bułgarii wyłącznie drogą lądową. W Polsce, naszym rynku macierzystym, Gdańsk bije kolejne rekordy, co obserwujemy z bliska: w pierwszej połowie 2026 r. tamtejszy terminal kontenerowy Baltic Hub przeładował prawie 1,6 mln TEU, o 23 proc. więcej rok do roku. Kolejne opcje to Hamburg i Bremerhaven w Niemczech oraz Rotterdam w Holandii. W SUUS dobieramy serwisy do potrzeb każdego klienta tak, by trasa najlepiej odpowiadała jego ładunkowi pod względem kosztów, czasu tranzytu i niezawodności.
Alternatywą jest też fracht lotniczy, zwłaszcza dla przesyłek o wysokiej wartości i tych wrażliwych na czas. Pierwszym wyborem jest Bukareszt jako lokalna brama: w pierwszym kwartale 2026 r. wolumen cargo na rumuńskich lotniskach wzrósł rok do roku o ponad 13 proc. Dodatkową przepustowość zapewnia Budapeszt, największy hub cargo w regionie, który w 2025 r. obsłużył ponad 426 tys. Ton, gdzie SUUS również ma własny oddział.
Budowanie odporności oznacza także utrzymywanie zapasów bliżej rynku, widzimy zainteresowanie klientów takim rozwiązaniem. W Rumunii SUUS świadczy usługi składowania, w tym co-packing oraz inne usługi wartości dodanej (VAS), a także obsługę celną, dzięki czemu klienci mogą trzymać zapas bezpieczeństwa blisko swoich odbiorców na wypadek opóźnienia dostawy morskiej.
W SUUS specjalizujemy się w projektowaniu logistyki dopasowanej do indywidualnych potrzeb klientów w ramach Supply Chain Solutions (SCS). Możemy przeprowadzić audyt, zaplanować, przeprojektować i zarządzać całością operacji klienta, dostosowując je do zmieniających się warunków na poszczególnych korytarzach transportowych. Zapewnienie odporności operacji logistycznych jest dziś jednym z najważniejszych priorytetów firm. Mamy silną pozycję w regionie CEECA i wciąż ją wzmacniamy, działając w Rumunii, Polsce, Czechach, Słowenii, Kazachstanie i Uzbekistanie, a także na Słowacji, na Węgrzech i w Ukrainie. Zarządzamy łańcuchami dostaw klientów w skali globalnej, a rozbudowana sieć i kompetencje multimodalne pozwalają nam przenosić ładunki między trasami i gałęziami transportu, zanim zakłócenia na danym korytarzu wpłyną na harmonogramy klientów. Firmy, które już zdywersyfikowały opcje transportowe, będą w lepszej pozycji, jeśli sytuacja w regionie Morza Czarnego bardziej się zaostrzy.